10 największe zmiany, które zauważyłem, odkąd zacząłem brać leki przeciwdepresyjne na PMDD

zeszłej jesieni zdiagnozowano u mnie przedmiesiączkowe zaburzenie dysforyczne (PMDD). PMDD to zaburzenie nastroju, które jest związane z moim cyklem miesiączkowym. Najlepszym sposobem, jaki znalazłem, aby to opisać, jest to, że jestem „uczulony” na progesteron, który jest hormonem płciowym wytwarzanym w drugiej połowie cyklu miesiączkowego. Nie jestem właściwie alergikiem-to nie sprawia, że wybucham w pokrzywce lub wpadam w wstrząs anafilaktyczny – ale doświadczam serii objawów, które są dość podobne do alergii. Po stronie fizycznej moje ciało pęcznieje i boli. Po stronie mentalnej wpadam w głębokie koryto rozpaczy, lęku, zmęczenia i paranoi. Przez dwa tygodnie czuję się jakbym stracił kontrolę nad swoim umysłem i ciałem. Potem, kiedy mój poziom progesteronu spada, a poziom estrogenu wraca do góry po tym, jak zaczynam krwawić, wszystko zanika i wracam do poczucia się w pełni funkcjonalnym człowiekiem.

to wszystko zmieniło się we wrześniu ubiegłego roku, kiedy dostałem receptę na selektywny inhibitor wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) fluoksetynę, która jest również sprzedawana pod marką Prozac. Dla niektórych osób PMDD jest związane z poziomem serotoniny-i okazuje się, że jestem jedną z tych osób. Jak tylko zacząłem brać fluoksetynę, poczułem się od razu lepiej. I od tego czasu, wszystko stało się dla mnie lepsze. Każdy pojedynczy efekt był dodatni, minus jeden: Nieco trudniej było dojść do orgazmu na początku przyjmowania fluoksetyny – ale nawet to wyrównało się po kilku miesiącach.

oczywiście nie każdy tak dobrze reaguje na SSRI. Psycholog dr Erika Martinez mówi, że „biochemia każdego człowieka jest wyjątkowa”, dlatego każdy będzie miał nieco inną reakcję na SSRI.

„dodatkowo niektóre leki generyczne (w tym leki przeciwdepresyjne) składają się z nieco innych substancji chemicznych niż leki markowe, co może tłumaczyć, że niektórzy ludzie reagują inaczej na leki przeciwdepresyjne”, mówi Martinez. „Wreszcie, każda osoba ma różne progi efektów, przy czym niektórzy ludzie są bardzo wrażliwi i reagują na leki, podczas gdy inni nie zgłaszają dużej różnicy.”

i, oczywiście, SSRI są często przepisywane osobom, których choroby lub ból nie są zakorzenione w niedoborze serotoniny, ale w jakimś innym problemie fizycznym lub psychicznym. Dla tych ludzi, SSRI może mieć niewiele do żadnego efektu w ogóle. Ale dla mnie, z moją rodzinną historią depresji, choroby afektywnej dwubiegunowej i samobójstwa? To było niezwykle pomocne. Oto 10 najlepszych zmian, które widziałem, odkąd zacząłem brać antydepresant.

mniej mam obsesji na punkcie czyszczenia

Kiedy byłem w gardle mojego PMDD, moje mieszkanie było nieskazitelne. Chociaż wiem, że wiele osób z zaburzeniami nastroju ma problemy z utrzymaniem czystości w domach i ciałach, dla mnie choroba objawia się w przeciwny sposób. Sprzątałam, sprzątałam, sprzątałam i mówiłam sobie, że to tylko dlatego, że byłam „dumna z domu”, bo w końcu miałam mieszkanie, które było moje i które kochałam.

i to prawda – jestem dumny. Ale teraz możesz znaleźć stos makijażu na blacie w pobliżu mojego lustra lub, w niektóre dni, podłoga nie była zamiatana przez jakiś czas. I to jest całkowicie w porządku! Nawet lepiej niż dobrze. Kiedy sprzątałam cały czas, to było coś, co czułam, że mogę kontrolować. Moje ciało wydawało się, że pęknie; mój umysł był dręczony lękiem i paranoją; czasami nie mogłem zejść z kanapy. Ale przynajmniej moja kuchnia była nieskazitelna.

wiesz czego mi nie brakuje? O tym, że moje cycki co miesiąc puchną o dwa rozmiary. Czułem, że chcę się wyczołgać ze skóry. Wzdęcia, które wydawało się, że poszło z kostek do mojej szyi.

żaden lekarz nie był w stanie mi wyjaśnić „jak”, ale badania wykazały, że SSRI może pomóc nie tylko w objawach psychicznych PMDD, ale także pomóc w objawach fizycznych. Pozwól, że powiem Ci: nie bycie w ekstremalnym fizycznym dyskomforcie przez dwa tygodnie w miesiącu jest niesamowite.

poproś każdego, kto zna mnie od dawna, o opisanie mojej osobowości, a „głośne”, „tępe” i „wychodzące” prawdopodobnie będą na szczycie listy. Ale w ciągu ostatnich kilku lat, wraz z postępem mojej choroby, zacząłem się wycofywać coraz bardziej w siebie. Byłem przekonany, że wszyscy mnie nienawidzą. Przemyślałem każdą interakcję, do tego stopnia, że po prostu zostaję w domu, a nie muszę radzić sobie z nowymi interakcjami społecznymi. Jednocześnie byłem kalekie samotny i niezdolny do przebywania w pobliżu ludzi.

z lekami wszystko zniknęło. Wracam do rozmów z nieznajomymi w autobusie. Znajomi z mojej przestrzeni coworkingowej stają się przyjaciółmi. Ostatnio nawet zorganizowałem brunch! Wiem, że to nie brzmi zbyt wiele, ale zorganizowanie brunchu nastawionego na rzemiosło byłoby dla mnie kaleką rok temu. Co jeśli zapasy nie przyszły na czas? A jeśli nikt się nie pojawi? A gdybyśmy nie mieli wystarczająco jedzenia? I tak dalej i tak dalej.

ale zamiast skupiać się na tym, aby wszystko było „idealne”, zrobiłem Minimalne planowanie — i zgadnij co? Wszyscy świetnie się bawili, nawet z kilkoma czkawkami. Łącznie ze mną – bo choć raz nie świrowałem.

uwielbiam czytać od dziecka, ale w zeszłym roku nie czytałem zbyt wiele. Po prostu nie mogłem znieść głębokiego emocjonalnego zaangażowania, które przychodzi z czytaniem. Nie mogłem też długo się skupić, więc nurkowanie w powieści nie miało miejsca. Ale teraz wróciłem! Czytam prawie tyle, co kiedyś i nie jest niczym niezwykłym znaleźć mnie pod kocem do rzucania na kanapie z dobrą książką.

Nie oglądam „biura”

trochę czasu zajęło mi przyznanie się do tego komukolwiek, ale oglądałem całe biuro w zeszłym roku. Siedem razy. Oglądałem to przez całą drogę i jak tylko ten odcinek Zjazdu się skończył, wracałem do początku i zaczynałem od nowa. Podobnie jak to było z czytaniem, po prostu nie mogłem sobie wyobrazić rozpoczęcia czegoś nowego, zwłaszcza, gdy tak wiele programów w dzisiejszych czasach jest trudnych. Więc wracałem do biura w kółko. Już nie! Zrezygnowałem z maratonu w telewizji? Nie — jestem na tym od czasu prawa& zamówienia na dni kablowe. Ale nie oglądałem biura od miesięcy i jestem z tego dziwnie dumny.

zanim dostałem leki, miałem receptę na medyczną marihuanę na lęk. I, jako mieszkaniec Kalifornii, absolutnie korzystałem z tej recepty! Ale kiedy zacząłem brać fluoksetynę, nie chciałem już palić trawki. Nie tylko, że, kiedy próbował palić, okazało się, że to nie zrobić wiele poza dać mi ból głowy. Więc przestałem. I nie przegapiłem tego-ani munchies-w ogóle.

podczas tego, co pacjenci PMDD potocznie nazywają „piekielnym tygodniem” — Zwykle, ale nie zawsze, co oznacza tydzień przed miesiączką — piłem. Podobnie jak medyczna marihuana, był to jeden z niewielu sposobów, w jaki mogłem wydostać się z mojej głowy i ciała, z których oba były w męczarniach. Ale teraz, kiedy nie mam tych objawów, nie piję też, żeby je skorygować. A poza tym, czasami myślę, że chciałbym się napić i jestem w stanie to przeforsować, czego wcześniej nie byłem w stanie zrobić. Oglądanie mojego związku ze zmianą alkoholu może być jedną z moich ulubionych rzeczy w byciu na SSRI.

Kiedy byłem naprawdę chory i w drugiej połowie cyklu, jeśli myślałem o jedzeniu, musiałem go mieć. Myślałem, że to zwykłe łaknienie PMS-każdy je ma, prawda? – ale teraz, kiedy jestem na lekach, zdaję sobie sprawę, że były bardzo dodatkowe. Teraz, kiedy mam pragnienie, to miło, jeśli jest spełnione, ale to nie jest wszystko pochłaniające myśl i uczucie, jak to było kiedyś.

podobnie, odkryłem, że (może po raz pierwszy w życiu) jestem w stanie odpuścić i nie brać wszystkiego do siebie. Czy to zły nastrój mojego partnera, czy mały błąd, który popełniłem, czy jakiś rodzinny dramat, nie mam obsesji na tym punkcie. Jeśli nic nie mogę zrobić, to nic nie mogę zrobić – więc odpuściłem.

Tak dużo czytałam w codziennych wydarzeniach i opowiadałam sobie o nich historie-historie, które zabierały to, co się dzieje, i obracały to w narrację, która była znacznie dalsza od rzeczywistości. Byłem przekonany, że mój partner wiedzie Sekretne życie z dala ode mnie i podczas mojej fazy lutealnej Szukałem niemal nieustannie dowodów. Nie znalazłem żadnego-bo nie było żadnego do znalezienia.

w dzisiejszych czasach te myśli po prostu … odeszły. Albo jeśli zaczną się pojawiać, będę w stanie przypomnieć mojemu mózgowi, że nie są racjonalne i nie są prawdziwe i ruszyć dalej. Ta wolność od wszechobecnej paranoi nie tylko sprawiła, że poczułam się lepiej, ale znacznie poprawiła moje relacje z partnerem. I nie mógłbym być bardziej wdzięczny za to.

11

jak powiedziałem na początku tego artykułu, wyniki różni się od osoby do osoby. Nie każdy będzie miał tak pozytywną reakcję na SSRI jak ja. Ale Pójście Na fluoksetynę całkowicie zmieniło moje życie i mówię (dosłownie, głośno) ” dzięki, Prozac!”przynajmniej trzy razy w tygodniu. Więc jeśli masz do czynienia z PMDD i myślisz, że to może pomóc? Należy porozmawiać z lekarzem. Nigdy nie wiadomo, dopóki nie spróbujesz.

Dodaj komentarz